Bo małe rzeczy świadczą o wielkiej miłości...

Zawsze chciałam pisać własnego bloga i kiedy już dostałam szansę, to nie będę pisać jedynie o zaproszeniach! Chciałabym podzielić się czasem swoimi przemyśleniami, kawałkiem codzienności, trochę się "powywnętrzać".

Czytałam wczoraj ten wiersz - znowu. Ile razy go czytałam? Nikt nie zliczy. Maleńki tomik mało znanej autorki, a w środku same perełki.

CO TO KOCHAĆ

zatrzymać
twojej dłoni wklęsłość
nauczyć się palców
jak abecadła
słyszeń
szelest krwi
wypływającej
z twoich źródeł
wygładzać
każdą zmarszczkę
codziennego zatroskania
zdejmować
kamienie niepokoju
z twojego serca
w pochyleniu wieczoru
opowiedzieć ci
każde milczenie

Elżbieta Nowosielska

Co to Kochać? Myślę, że ten wiersz w kilkudziesięciu słowach interpretuje to największe uczucie. Przynajmniej dla mnie, bo przecież Miłość nie jest uniwersalna! Nie może być. Są różne jej rodzaje, tego jestem pewna. Nie da się więc odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie, zwłaszcza jedno z tych pytań, które zaprząta nasz spokój od zarania dziejów... Czym jest Miłość? Dla mnie to wspólne chwile, małe chwile zamknięte we wspólnym wieczorze. To znajomość swoich dłoni. To odpędzanie smutków, bądź dzielenie ich. To codzienność. Odkryłam z wiekiem i z czasem, że największą sztuką jest być razem podczas dnia codziennego i uczynić ten czas magicznym, uczynić zwykły wieczór niezwykłym, a w dłoni drugiej osoby widzieć prawdziwy klejnot.

Kończąc, bo czeka mnie dziś jeszcze lektura (tym razem nie poezja), zostawiam Was z tym pięknym utworem i życzę Wam wielu wieczornych zachwytów.

 

 

Wstecz

Blog

Gdzie znaleźć i jak wybrać wymarzoną salę weselną?
Dance me to the end of love, czyli jak wybrać pierwszy taniec?