Gdzie znaleźć i jak wybrać wymarzoną salę weselną?

Ostatnio ponad godzinę nawijałam przez telefon z Kasią (żona brata mojego przyszłego Męża), nadmieniłam, że mam zamiar opublikować notkę o wyborze sali weselnej, bo przecież sami niedawno zakończyliśmy poszukiwania, a system wybierania poszczególnych elementów sam się we mnie opracował już dawno – taka praca ;) Kasia nazwała to: Mój Projekt Ślub. Czyż to nie fantastyczna nazwa? Moje serducho podbiła i z wielką przyjemnością piszę pierwszą notkę z cyklu, będę je pisać regularnie, mam zamiar spisywać swoje spostrzeżenia, pytać Was o rady, wymieniać się wiedzą, bo przecież nie tylko ja czynię przygotowania do Ślubu. Mój wielki dzień nadejdzie w 2018, więc jeszcze sporo czasu, ale już zaczęłam planować, czas nie jest z gumy!

Zaczynam od wyboru lokalu, bo rzeczywiście był to u mnie początek. Skupiłam się w pierwszej kolejności na miejscu wesela, umiejscowiłam pierwszą cegiełkę, do której będę doczepiać kolejne.

Rozdzielam temat na dwie części, bo mam , jak to często bywa, bardzo dużo do powiedzenia ;) W poniższej notce: jak szukać lokalu, gdzie zbierać opinię, jak selekcjonować domy weselne. Zapraszam do lektury!

 

Rady wstępne i ogólne.

Przemyślcie, czego szukacie. Spiszcie na kartce potencjalne pytania i Wasze must have - wierzcie mi, że po przejrzeniu wielu storn, przeczytaniu milionów słów, zapomnicie o czym myśleliście na początku. Przemyślcie potencjalne źródła czerpania informacji, pomyślcie o osobach z Waszego otoczenia, które już brały ślub, pogadajcie, popytajcie, korzystajcie z doświadczenia innych. I przede wszystkim niech sprawia Wam to radość! To Wasz czas, trzymajcie się mocno za ręce i bądźcie blisko siebie. Wtedy wszystko :)

 

Na początku warto zawęzić krąg poszukiwań. Ja wiedziałam, że sala ma być biała i elegancka oraz duża, tak aby zmieściły się okrągłe stoły z białymi obrusami. Chciałam też przestrzeni wokół domu weselnego oraz kilku atrakcji dla dzieciaków – trampolina, zjeżdżalnia. Zależało mi również na możliwości wynajmu pokoi dla przyjezdnych gości.

Ale to przecież nie wszystko, bo każda Para Młoda chce dobrego jedzenia, ładnego wystroju, udogodnień dla Gości, profesjonalnej obsługi. Uzbrojona w te wszystkie oczekiwania rozpoczęłam poszukiwania...

 

Gdzie szukać?

Źródeł jest kilka, ale w dobie internetu mamy, wierzcie mi, sprawę ułatwioną. Ja jednak zaczęłam od zbierania informacji z "pierwszej ręki". Zasięgnęłam języka od Swojej Ulubionej Sąsiadki - która w tym momencie jest dla mnie jak złoto, bo o szczęśliwy losie, szyje suknie ślubne – o tym, co polecają Panny Młode. Poszłam do Fryzjerki, na której fotelu zasiadam regularnie raz w miesiącu, i też wypytałam.
Wyłuskałam od obu Pań kilka lokali i zaczęłam dochodzenie w sieci. Sprawdziałam opinie na facebook i wyszukiwałam opinie na Wizażu. Wizaż to prawdziwa skarbnica wiedzy! Dziewczyny z różnych województw piszą o lokalach, fotografach, sukniach, ciastach, które wybrały na swój ślub. Warto zaglądać do wątków ze swojego regionu. Wcześniejsze opinie zostały potwierdzone przez te znalezione w sieci. Wybrałam trzy domy weselne z najlepszymi dobrymi opiniami, ze zdjęciami, które zwiastowały, że sale mogę mi się spodobać.
Możecie też, jak wspominałam wcześniej, zapytać swoje koleżanki, które są już po ślubie. Wybrały jeden lokal, a przecież to nie znaczy, że inne, te które odrzuciły, były gorsze. Po prostu na coś trzeba się zdecydować.

 

Mamy listę kilku lokali – co dalej?

W pierwszej kolejności rozesłałam maile z prośbą o cenniki. Na razie nie skupiałam się aż tak bardzo na swoich wyborach, chciałam porównać ceny i oferty, mimo że już na tym etapie miałam faworytów. Warto wysłać zapytania do wielu lokali, choćby tylko po to, aby rozpoznać rynek. Obejrzałam zdjęcia, przestudiowałam recenzje i zostawiłam trzy domy weselne. Spisałam na kartce pytania, chciałam zadać przez telefon. Też to zróbcie! Podczas szukania informacji pojawiały się kwestie, które od zwróciły moją uwagę i wiedziałam, że będą wymagały wyjaśnienia. W tym momencie zaczęłam dzwonić. To pierwszy etap nawiązania kontaktu, więc byłam miła, ale czujna ;) Przede wszystkim pytajcie wstępnie o ofertę (co mniej więcej jest w cenie, jaka jest cena za osobę, czy termin, który wstępnie ustaliliście jest dostępny, nawet jeśli już dostaliście cennik na maila, zapytajcie ponownie. Wyczujecie, czy osoba po drugiej stornie jest kompetentna, zbudujecie sobie pierwsze wrażanie).
Pierwsze miejsce już przez telefon okazało się niewypałem – okazało się, że do tańca jest oddzielna sala, nie było tej informacji na stronie, a ja chciałam tańce i stoły bez ściany pomiędzy.
Dom weselny numer dwa numer dwa rozmawiał ze mną krótko, grzecznie odpowiedział na podstawowe pytania a szczegółową ofertę przysłał na maila.
Natomiast lokal numer trzy wdał się w dłuższą rozmowę przez telefon. Pan (jak się później dowiedziałam był to Pan Kelner, bardzo kompetentny i zorientowany) udzielił mi wszelkich informacji, potwierdził, że moje życzenia zostaną zrealizowane, że dom weselny spełnia moje warunki. Przedstawił mi w rozmowie szczegółową ofertę cenową i powiem szczerze, że od razu przekonał mnie do umówienia się na oglądanie sali. Mieliśmy mały problem, kiedy doszło de rezerwacji terminu, bo okazało się, że sala jest tak samo fajna jak oblegana, dlatego wstępnie zaczęliśmy myśleć o niedzieli, a najbliższą sobotę umówiliśmy się z Managerem. Wiedziałam, że lokal numer dwa ma wolne soboty w interesującym mnie terminie, jakby co miałam alternatywę, więc w pierwszej kolejności spokojnie mogliśmy obejrzeć miejsce numer trzy.

 

A jeśli nic nam się wstępnie nie spodoba?

Tak też może się zdarzyć. Moja wymagania były raczej tradycyjne. Podczas przeglądania for trafiłam na wątek, w którym przyszła Panna Młoda szukała sali w stylu rustykalnym i z tego, co czytałam dalej w jej okolicy była to kwestia problematyczna. Co wtedy? Myślę, że mimo wszystko trzeba dać szansę innym lokalom. Nie ma sensu skazywać gości na ponad godzinną przejażdżkę, ponieważ znaleźliśmy troszkę lepiej. Oczywiście musi się Wam podobać! Z tym nie mam zamiaru dyskutować, ale próbujcie rozmawiać, oglądać, pytać. Domów weselnych jest dużo, czyli konkurencja jest duża i będą próbowali Was do siebie przekonać, możliwe, że zaproponują rozwiązania, które Wam się spodobają i zamiast sali stylizowanej zdecydujecie się na "tradycyjną" z dodatkowymi dekoracjami. Nie warto też wszystkiego stawiać na jedną kartę, pamiętajcie o tym, co liczy się dla Gości. Musi być pięknie, ale musi być też wygodnie i smacznie. Pamiętajcie też, że na żywo wszystko wygląda inaczej, często lepiej, więc jeśli do tej pory żaden dom weselny Was nie zachwycił, to po obejrzeniu go w realu sytuacja może ulec zmianie.

 

No właśnie, daleko czy blisko?

Wszystkie trzy domy weselne, które ustawiłam na swoim podium są usytuowane za miastem. Nie sądzę, żeby to był przypadek. W Lublinie, moim mieście, można znaleźć lokale między centralnymi ulicami i są one konkurencyjne już ze względu na samą lokalizację. Tak to już jest, że często wybieramy to, co znajdziemy w zasięgu własnego wzroku. Sale poza miastem muszą szukać dla siebie innych wizytówek, często stawiają więc na jakość, atrakcyjniejsze ceny – przy porównaniu cenników różnica w niektórych przypadkach była naprawdę kolosalna. Sprawdziłam koszt wynajmu autokaru dla gości i świetnie się to kalkuluje, zwłaszcza że będzie to jedynie kilkunastominutowy wyjazd za miasto.

Na tym etapie pozostajemy przed wizytą w lokalu. Ciąg dalszy pojawi się w następnej notce, a w niej lista pytań, które powinniśmy zadać, rzeczy, na które trzeba zwrócić uwagę oraz kilka wskazówek dotyczących podpisywania umowy. Widzimy się niedługo.

 

Dziękuję i do napisania!
Magda

 

Wstecz

Blog

Gdzie znaleźć i jak wybrać wymarzoną salę weselną?
Dance me to the end of love, czyli jak wybrać pierwszy taniec?