Ślubny niezbędnik, weselny koszyczek ratunkowy - SOS.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam koszyczek ratunkowy byłam zachwycona. Taka prosta rzecz, a tak taka przydatna. Poczułam, że Państwo Młodzi o mnie pomyśleli, zadbali, żeby niczego, niczego nie zabrakło. Byłam im wdzięczna. Taki koszyk, to nie tylko gadżet (chociaż można zrobić z niego całkiem pokaźną ozdobę), okazuje się bowiem bardzo przydatny. Często zdarza się oczko w rajstopie, otarcie spowodowane całą nocą przetańczoną w wysokich butach. Nić dentystyczna po posiłku też się przyda, nawilżone chusteczki, aby się odświeżyć... Goście nie wszystko dadzą radę spakować w małą torebkę, a wierzcie mi – będzie im bardzo miło jeśli znajdą to w Waszym ślubnym niezbędniku.

Poniżej klika pomysłów i rad dotyczących ratunkowych niezbędników, a także lista produktów, które powinniście w nich umieścić.

 

1. Wygląd koszyczka.
Sprawa całkowicie dowolna :) Możecie zrobić go sami, po prostu kupić dwie wiklinowe skrzyneczki lub kosze ozdobne (w marketach ich pełno! Są przeróżne, w różnych kolorach i z różnych materiałów, zazwyczaj w bardzo przystępnych cenach) i dowolnie je ozdobić. Jeśli macie kolor przewodni wesela, dołączcie kawałek sznureczka lub tasiemki w tym kolorze. Możecie w koszyczku umieścić gałązki lawendy, aby wabił Gości zapachem :) Na koszyczku umieśćcie kartkę z napisem np "Panie" "Panowie" lub tekst z instrukcją, do czego może się przydać. Wszystko w Waszej wyobraźni i rękach :)

 

2. Gdzie postawić?
Najlepiej w łazience, w widocznym miejscu, tak aby wszystko było pod ręką. Jeśli w łazience nie ma miejsca (co jest mało prawdopodobne, ale może się przecież zdarzyć), możecie fajnie zaaranżować Strefę SOS np. w korytarzu, przed wejściem do łazienki. Będziecie do tego potrzebować jedynie dwóch małych stolików (lokal na pewno Wam je zorganizuje), aby ustawić koszyczki.


 

3. Zawartość koszyczka.
Przede wszystkim spokojnie możemy postawić na produkty o mniejszej pojemności (dostępne w większości drogerii). Wszyscy Goście nie będą korzystali z całej zawartości koszyczka.
Ułożyłam dla Was dwie listy – dla Pań i Panów. Wiem, że niektórzy rezygnują z tego drugiego, ale w mojej opinii Panom też będzie miło. Listy dzielę na dwie części – produkty podstawowe i takie, które możemy dodać, ale bez nich również się obędzie.

 

Niezbędnik dla Pań:

1. Wersja podstawowa:

  • plasterki z opatrunkiem, woda utleniona;
  • tabletki przeciwbólowe;
  • antyperspirant;
  • krem do rąk;
  • pilniczek do paznokci;
  • podpaski, wkładki higieniczne, tampony;
  • chusteczki higieniczne;
  • chusteczki do demakijażu i higieny intymnej;
  • płyn do płukania jamy ustnej;
  • nić dentystyczna;
  • lakier do włosów, grzebień, wsuwki;
  • płatki kosmetyczne;
  • patyczki kosmetyczne;
  • akcesoria do szycia (nici, igły, zapasowe guziki, nożyczki, agrafki).

2. Wersja rozszerzona:

  • miętowe drażetki;
  • bibułki matujące;
  • zmywacz do paznokci, bezbarwny lakier;
  • rolka do czyszczenia ubrań;
  • próbki perfum;
  • cieliste i czarne rajstopy;
  • jednorazowe szczoteczki do zębów, pasta do zębów;
  • tusz do rzęs, podkład w kremie, błyszczyki;
  • gąbeczka do czyszczenia obuwia.


 

Niezbędnik dla Panów:

1. Wersja podstawowa:

  • plasterki z opatrunkiem, woda utleniona;
  • tabletki przeciwbólowe;
  • antyperspirant;
  • płyn do płukania jamy ustnej;
  • nić dentystyczna;
  • rolka do czyszczenia ubrań;
  • gąbeczka do czyszczenia obuwia;
  • chusteczki higieniczne;
  • akcesoria do szycia (nici, igły, zapasowe guziki, nożyczki, agrafki).

2. Wersja rozszerzona:

  • miętowe drażetki;
  • próbki perfum;
  • jednorazowe szczoteczki do zębów, pasta do zębów;
  • sznurówki w kolorze czarnym;
  • męskie skarpetki w kolorze czarnym;
  • tabletki na kaca.
     

Starałam się pomyśleć o wszystkim, ale przypomnijcie sobie sytuacje, kiedy byliście na weselu i potrzebowaliście... no właśnie, co wtedy powinno znaleźć się w koszyczku, aby uratować Waszą sytuację? Mam nadzieję, że moje pomysły też wykorzystacie :)
 

Dziękuję i do napisania!
Magda
 

Wstecz

Blog

Gdzie znaleźć i jak wybrać wymarzoną salę weselną?
Dance me to the end of love, czyli jak wybrać pierwszy taniec?